Przejdź do głównej treści Przejdź do wyszukiwarki

WIERSZE Z SZUFLADY – WOJEWÓDZKI KONKURS LITERACKI

Utworzono dnia 12.01.2026

9 uczniów naszej szkoły (4 uczniów klasy V i 5 uczennic kl. VI) przystąpiło do Wojewódzkiego Konkursu Literackiego „Wiersze z szuflady”, organizowanego przez Szkołę Podstawową nr 43 im. Simony Kossak w Białymstoku. Patronat nad konkursem objęli również: Marszałek Województwa Podlaskiego, Prezydent Miasta Białystok, Uniwersytet w Białymstoku, Książnica Podlaska, Fundacja Sąsiedzi i Polskie Radio Białystok.

Przedmiotem konkursu był autorski, samodzielnie, własnoręcznie napisany wiersz (biały lub rymowany) na dowolny temat. Mógł być ozdobiony rysunkiem adekwatnym do artystycznej koncepcji całości pracy.

Jury będzie oceniało prace w trzech kategoriach: klasy II – IV, klasy V – VI, klasy VII – VIII, a w ocenie pod uwagę weźmie: treść i formę (oryginalność, kreatywność), samodzielność, estetykę zapisu i wykonania pracy. Uroczyste podsumowanie konkursu odbędzie się na przełomie lutego i marca 2026 roku.

 

Poniżej przedstawiamy wiersze napisane przez naszych młodych artystów, życząc im wysokich wyników w konkursie.

 

NIKOLA WARDASZKO, KL. VI     -   Dużo przemyśleń

 

Nie chcę być motylem lecącym tylko…

który i tak nic nie robi cale swoje dni.

 

Czy po to być owadem, by tylko latać,

latać i latać? dla pszczół to takie proste,

tylko dla mnie nie! Czy to tak ma właśnie być?

 

Nie chcę być motylem lecącym tylko…

który i tak nic nie robi całe swoje dni.

 

Czy po to mam męczyć się innymi rzeczami,

które i tak mi nie pomogą? Czy mam się

wyrzec samolotów i lotów, co mnie urzekły,

ku gwieździe, która w górze tajemnicze znaki daje?

 

Nie chcę być motylem lecącym tylko…

który i tak jest bezużyteczny.

 

Czy po to się wydłużyć, by się więcej nie nudzić?

Czy sprawić zaklęcie siłą, by być

szybującym samolotem, który zwiedza

cały świat, by się dużo zmieniło w moim życiu,

które się i tak zakończyło?

 

Nie chcę być motylem lecącym tylko…

który i tak jest bezużyteczny.

 

 

DOMINIK WIŚNIEWSKI, KL. V  -   Kiedy woła remiza

 

Syrena rozcina ciszę wioski,

a oni biegną, jakby ktoś zatrzymał im dzień

w pół kroku.

Z pracy, z domu, z pola, nieważne skąd,

ważne, że trzeba.

 

W remizie nikt nie pyta o bohaterstwo.

Hełm, wąż, rękawice, wszystko dzieje się

 szybko,

bez zbędnych słów.

Każdy wie, co ma zrobić,

bo tu robi się razem albo wcale.

 

Po akcji siedzą przez chwilę

przy otwartych drzwiach.

Dym wciąż trzyma się ubrań.

Ktoś mruknie „na szczęście zdążyliśmy”.

Ktoś tylko kiwnie głową.

I wracają do życia,

jakby właśnie nie walczyli z ogniem.

 

 

NIKOLA SMAKOSZ, KL. VI  -  Święta Bożego Narodzenia

 

Świąteczny czas

powoli już wita nas!

 

Babcia lepi pierogi,

ale bolą ją nogi.

 

Dziadek ozdabia dom,

gryzie go mol.

 

Dzieciaki lukrują pierniki,

bo na święta chcą dostać prezenciki.

 

Mama robi zakupy

i ogarnia wszystko „do kupy”.

 

Tata kupuje choinkę,

a po powrocie pije gorącą inkę.

 

 

 AMELIA WYSZOMIERSKA,  KL. VI   -  Tajemnicza szafa

 

W moim domu była pewna szafa.

Wielka, ogromna niczym Warszawa.

Lecz pod żadnym pozorem otwierać jej nie można było,

bo wiele legend o niej krążyło.

W pewnym momencie się jednak złamałam,

otworzyłam szafę, lecz się rozczarowałam,

ponieważ tylko kurz i pustkę zastałam.

Po chwili stwierdziłam, ułożę tam swetry,

poszłam po jeden, ale gdy wróciłam,

wspinającego się po niej pająka zobaczyłam.

Wtedy drzwi szafy zabarykadowałam

i więcej się do niej nie zbliżałam.

 

WIOLETTA MORAWSKA, KL. V -  Czym jest miłość?

 

Czym jest śmierć, skoro przy tobie trwam?

Czym jesteś ty, skoro ludzi bez grzechu na tym

świecie nie ma?

Czym jest przyjaźń, skoro przyjdzie

chwila, w której opuścić kogoś będzie czas?

 

Nikt tego nie wie, lecz ja opowiem wam,

czym miłość jest. Miłość jest piękna,

wspaniała, uczciwa i dana poczuć każdemu

człowiekowi. Jest to uczucie, bez którego

żyć się nie da. Chyba, że ktoś nienawiść

jako miłość opisuje, wtedy po prostu

słów mi brakuje.

 

 

ZUZANNA SŁABA, KL. V -  Przyjaźń nie – ludzka, lecz prawdziwa

 

Poznałam w tym roku przyjaciela,

choć nie ma on ludzkiego wcielenia.

Ani dwóch rąk, ani dwóch nóg,

tylko cztery kopyta.

Gdy go poznałam, był jeszcze mały,

teraz biega szybko z innymi koniami.

I może jest już wyższy ode mnie,

ale w mojej głowie wciąż pozostanie słodkim źrebaczkiem.

Choć nie wypowie żadnego słowa,

to wystarczy jeden jego ruch, a już go rozumiem.

Każdego dnia widzę, jak się zmienia,

jak odkrywa kolejne doświadczenia.

Przy nim nawet cisza jest bezcenna,

każda minuta jak woda potrzebna do życia.

To on pokazał mi, że cisza też jest ważna.

Może kiedyś pobiegnie tam, gdzie ja nie będę mogła,

bo nie każda przyjaźń trwa wiecznie,

ale na zawsze pozostanie w mojej pamięci jako Night koń,

dzięki któremu poznałam siebie.

 

 

AMELIA PRUSZKOWSKA, KL. VI -  Miłość w szkolnym zeszycie

 

Miłość to coś więcej niż bajki i filmy.

Nie zawsze są kwiaty i wielkie czyny.

Czasem to tylko spojrzenie w klasie, gdy ktoś

siedzi cicho w ostatniej ławce. To serce

narysowane długopisem. Na marginesie,

w zeszycie od polskiego. To myślenie o kimś

podczas lekcji. i brak koncentracji na tablicy

białej.

 

Miłość to wspólne przerwy na korytarzu.

bieganie, śmiech i żarty bez końca.

To czekanie pod salą od historii,

bo razem czas szybciej leci.

 

To wiadomość wysłana wieczorem,

„Dobranoc” napisane trochę nieśmiało.

I radość, gdy rano w szkole ktoś powie –

„Fajnie, że jesteś”.

Miłość bywa też trochę trudna. Bo  czasem

są kłótnie i obrażone miny, ale potem jest „Przepraszam”

szeptane. I znów wszystko wraca do normy.

 

Miłość to wsparcie przed sprawdzianem. Trzymanie kciuków

i dobre słowo. To wiara, że ktoś w ciebie wierzy. Nawet,

gdy ty sam masz wątpliwości.

 

Taka miłość nie musi być dorosła. Nie musi znać

wielkich obietnic. Wystarczy, że jest prawdziwa i prosta,

jak uczniowskie serce w szóstej klasie.

 

 

EWA FASZCZEWSKA, KL. VI  -  Tam, gdzie zaczyna się docenienie

 

Wciąż pamiętam, jak byłam mała,

gdy nie doceniałam, co mama mi dała.

Dała mi miłość, wiarę i nadzieję –

teraz dopiero mi to jaśnieje.

 

To ona kupowała mi pierwsze zabawki,

gdy się ubrudziłam, podwijała rękawki.

Zawsze ze spokojem ze mną rozmawiała

i wiecznie swoją dobroć okazywała.

 

Teraz wspominam swe pierwsze kroki,

gdy zobaczyłam pierwsze życia uroki.

Czasem się bałam, czasem się śmiałam,

lecz zawsze mamę przy sobie miałam.

 

Już doceniam to, co mnie spotkało,

wszystko, czym życie mnie obdarzało.

Kiedyś myślałam, że to za mało –

teraz wiem, tak być musiało.

 

 

LENA KOŁOTA, KL. V  -  Wiersz z dna szuflady

 

Szuflada zaskrzypiała, jakby od lat prosiła,

aby ktoś wreszcie podniósł z kurzu.

A kiedy przypadkiem trafiłam

na kartkę zżółkłą jak jesienny liść,

poczułam obcy oddech – czyjąś dawno zgasłą obecność.

Był to list. A raczej szept.

Lęk zapisany ręką kobiety,

która pamiętała czasy, gdy dzień ważył więcej, niż

powinien unieść jeden ludzki los.

 

„Nie szukaj szczęścia w bogactwie, dziecko” – pisała.

„Szczęście rodzi się z przetrwania”.

Czytałam dalej, a każde słowo

odsłaniało przede mną świat mojej babki i matki:

świat ciężki jak trawa obciążona rosą,

świat cichej wytrwałości,

świat, w którym milczenie było bronią.

 

„Miłość bywa ciężka, lecz to ona rozpala

w człowieku siłę do dalszej drogi”.

Widziałam ich życie:

długie pola, dziedzictwo utkane z pracy rąk,

domy, w których ogień gasł zbyt szybko,

a mimo to ludzie chronili go

ostatnim tchnieniem nadziei.

 

A jednak w tym liście nie było skargi.

Był w nim bunt cichy,

lecz pewny – jak krok tych,

którzy przeżyli więcej niż powinni

i mimo to nie upadli.

 

Na końcu – zdanie, które zatrzymało mnie

jak nagła cisza po bólu:

 

„Historię zna każdy,

lecz historię swojego kraju znać trzeba.

Gdy odłożysz tę kartkę, zrozum,

że ktoś zostawił ci w niej świat,

którego nie wolno porzucić”.

Zamknęłam szufladę powoli,

jak zamyka się stare drzwi domu,

który wciąż stoi, bo kiedyś ktoś utrzymywał go

gołymi rękami.

Biuletyn Informacji Publicznej

 

Zegar

Kalendarz

Lista wydarzeń w miesiącu Luty 2026 Brak wydarzeń w tym miesiącu.

Imieniny

Licznik odwiedzin:

W tym tygodniu: 374

W poprzednim tygodniu: 714

W tym miesiącu: 1167

W poprzednim miesiącu: 1222

Wszystkich: 63131

REFORMA EDUKACJI