
Nasi wolontariusze przynieśli bajkę tam, gdzie jest najbardziej potrzebna.
Pierwszy czerwca to dzień, który powinien należeć do każdego dziecka — bez wyjątku. Właśnie dlatego wolontariusze naszej szkoły postanowili 15 czerwca świętować go w wyjątkowy sposób — nie szukając radości dla siebie, lecz niosąc ją innym.
Na oddziale onkologii przed salami pojawili się wyjątkowi goście — trzy wielkie maskotki: myszka Miki, kotek i Stitch. Ich widok wywołał natychmiastową reakcję — krzyki radości, wyciągnięte rączki i uśmiechy, które rozjaśniły cały korytarz. Dzieci na oddziale mogły podbiec, przytulić się, zrobić zdjęcia i przez chwilę poczuć się jak bohaterowie swoich ulubionych bajek.
To był dzień pełen sprzecznych emocji, które jednak pięknie ze sobą współgrały — głośny śmiech i ciche łzy wzruszenia, dziecięca spontaniczność i dojrzałość naszych wolontariuszy. Każda maskotka znalazła nowego właściciela, każde spotkanie było inne i wyjątkowe.
Nasi uczniowie wrócili do szkoły bogatsi o coś, czego nie da się zmierzyć ani ocenić — o świadomość, że jeden zwykły dzień można zamienić w bajkę dla kogoś, kto tej bajki potrzebuje najbardziej. Dziękujemy wszystkim wolontariuszom za serce, odwagę i piękny gest.
Jesteśmy z Was niezmiernie dumni.





